środa, 19 października 2016

OPIEŃKI MARYNOWANE

Jesień, nawet ta późna to dobry czas na wszelkiego rodzaju grzyby tzw blaszkowate. Opieńków całe zatrzęsienie i szkoda byłoby tego nie wykorzystać i nie zamarynować. Zimową porą będą idealnym dodatkiem do obiadu, czy do stworzenia innego dania
Składniki:
zalewa na 4 słoiki 0,5l :
3,5 szkl wody
1 szklanka octu
1 łyżka soli
6 łyżek cukru
12 ziela ang 
 4 liście laurowe
Oczyszczone 2 kg grzybów - u mnie opieńki, ale możemy użyć także innych
Wykonanie:
W garnuszku zagotowujemy wodę. Dodajemy ocet,sól,cukier.Grzyby oczyszczamy,wrzucamy na osoloną wodę.Do wody dodajemy 2 łyżki octu (grzybkom nie ściemnieją kapelusze pod spodem- podgrzybki,prawdziwki).Gotujemy ok.10 minut.Grzybki przekładamy do słoiczków.Do każdego słoiczka wrzucamy po 1 liściu laurowym i 3 ziela angielskie.Zalewamy gorącą zalewą.Odwracamy do góry dnem,żeby słoiczki się zamknęły.

22 komentarze:

  1. opienki to pyszne grzyby uwielbiam je:D ale mało osób wie że są jadalne xd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało osóbw ie, dlatego tak dużo ich jest ;)

      Usuń
  2. jakoś za opieńkami nie przepadam, właściwie to nie wiem dlaczego, ale Twoje w tych słoiczkach prezentują się elegancko

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiamy opieńki! Zbierać też:) tylko to czyszczenie i mycie... Ale smak wynagradza trudy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czyszczeniu troszkę schodzi, ale smak rekompensuje ;)

      Usuń
  4. Bardzo apetycznie wyglądają w tych słoiczkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda , bedzie co przynosic z piwniczki

      Usuń
  6. Bardzo smaczne przetwory. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super przepis i śliczne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama takie robiła. Ja opieniek nie zrywam, ale lubiłam je jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas zawsze na rodzinnych imprezach takie grzybki robią furorę :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię opieńki mam jeszcze sporo w zamrażalce z zeszłego roku,ale marynowanych jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tak kiedyś robiłam. Teraz już dawno nie byłam na grzybach.

    OdpowiedzUsuń