środa, 22 listopada 2017

GULASZ DROBIOWY Z BOCZKIEM I WARZYWAMI

Jeśli macie mało czasu na przygotowanie obiadu, to z pewnością możecie przygotować ten gulasz. Robi się praktycznie sam, a połączenie smakowe sprawia, że zasmakuje każdemu. To jak ? Gotujecie dziś na obiad gulasz?
Składniki:
500 g piersi   z kurczaka
200 g wędzonego boczku
1 cebula
3 marchewki
1 pietruszka
20 dag pieczarek
sól, pieprz
słodka papryka, ostra papryka mielona
listek laurowy
3 ziarna ziela ang
olej do smażenia
3 łyżki mąki
2 łyżki śmietany
Wykonanie:
Pierś z kurczaka kroimy w kosteczkę, oprószamy solą, pieprzem. Wrzucamy na rozgrzany olej, przesmażamy, posypujemy dość obficie paprykami, mieszamy. Na patelnię dokładamy posiekaną cebulę i wędzony boczek. Dokładamy też pieczarki pokrojone na małe kawałki. Przesmażamy razem ok 10 minut. W oddzielnym garnuszku wrzucamy pokrojoną w kosteczkę marchewkę i pietruszkę, dodajemy ziele ang i listek laurowy. Gotujemy ok 15 minut, po tym czasie dodajemy usmażone mięsko z dodatkami. Gotujemy razem ok 5 minut. Zagęszczamy mąką i śmietaną. 

niedziela, 19 listopada 2017

ŚWIATŁO W CICHĄ NOC

Boże Narodzenie. Magia świąt, które potrafią rozkruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serca. Święta , które mają siłę jednania ludzi, wybaczania win, zapominania urazów. Wyjątkowe święta. I choć strażnie drażni mnie , że ledwo skończy się 1 listopada, a sklepy już oferują nam produkty związane ze świętami i choć reklamy telewizyjne typowo świąteczne w listopadzie nie ,,smakują" tak samo dobrze jak w grudniu, to za czytanie książki pani Krystyny wzięłam się mimo listopada właśnie. Uwielbiam powieści, które wychodzą spod jej pióra. Pełne ciepła, miłości, ukazujące życie takim jakie jest i dające nadzieje na to, że z każdej sytuacji jest przecież jakieś wyjście. Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Nie mogłam się oderwać od lektury, w której każdy z  Nas może odnaleźć coś z siebie. 
Światło w cichą noc.. to opowieść z trzema wątkami.
1. Po wielu straconych latach rozłąki z Babcią przed jej domem staje Antek Milewski. Dorosły już mężczyzna, który jako dziecko przeżył rozwód swoich rodziców. Historię tego dramatycznego przeżycia znał tylko z punktu widzenia jednej ze stron konfliktu. Powrót do domu Babci po latach, po wielkim zawodzie miłosno- zawodowym, przywołuje w nim 
wspomnienia z dzieciństwa.Babcia Kalina występującą jako jedna z głównych postaci, to wspaniała osoba( jak każda Babcia). Ciepła, kochająca, pełna zrozumienia, a do tego tak wspaniale gotuje. Przez cały swój pobyt w tym domu będzie odnajdywał odpowiedzi na nurtujące go pytania. Duża w tym zasługa
właśnie Babci. Czy dowie się dlaczego ojciec zostawił go i matkę? Czy pozna tajemnice jego nieobecności w ich życiu? Odpowiedzi na pewno znajdziemy w książce. Babcia Kalina występującą jako jedna z głównych postaci, to wspaniała osoba( jak każda Babcia). Ciepła, kochająca, pełna zrozumienia a do tego tak wspaniale gotuje. 
2. Kolejnym wątkiem są sąsiedzi babci Kaliny. Trójka rodzeństwa, którym wiele lat temu w Wigilię rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Traumatyczne wspomnienia nie pozwalają celebrować świąt , gdyż nawet zapach choinki ie jej blask powoduje, że łzy same napływają do oczu. Czy miłość Magdy , najmłodszej z rodzeństwa, jest w stanie zmienić ten stan? Czy rodzeństwo jest gotowe na to , by przygotować i spędzić te święta jak należy nie uciekając jak co roku w ciepłe kraje? 
3. Ostatnim , choć troszkę ukrytym wątkiem jest bunt przykładnej żony i pani domu. To co czasami wydaje się być idealne, jest takim tylko z pozoru. Kobieta powinna być przede wszystkim kobietą. Nie można być tylko żoną i matką, trzeba w tym całym życiu znaleźć też czas dla siebie, dla swoich potrzeb, umieć tez powiedzieć,,nie". Nie możemy pozwolić na to, by sprzątanie, gotowanie, czy inne czynności dnia codziennego zabiły w nas 
kobiecość i miłość. Bo w tym codziennym życiu musimy pamiętać o tym by cementować związek każdego dnia. Miłym słowem, uczynkami, ale także spojrzeniem, dotykiem, drobnym gestem. 
Całą ta powieść czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Od samego początku chwyta za serce i ujmuje autentycznością. Tak wiele rodzin bowiem przeżywa to co bohaterowie tej książki. A my żyjemy gdzieś obok i czasem nawet tego nie dostrzegamy. A czasem ktoś obok potrzebuje może tego, by nawet
radą pomóc, by zacząć coś zmieniać w swoim życiu. 
Z wielką przyjemnością i niecierpliwością czekam na kolejne części Willi pod kasztanem. Światło w cichą noc to pierwsza część tej serii. Czekam na kolejne. 
 Autor:Krystyna Mirek
Wydawnictwo:EDIPRESSE KSIĄŻKI
Oprawa:miękka
Stron:376

sobota, 18 listopada 2017

GOFRY CYTRYNOWE Z OWOCAMI

Jesień to czas kiedy zaszyci pod ciepłym kocykiem z kubkiem ulubionej herbaty czytamy książki ( jeśli lubimy) i zajadamy się pysznościami. Najlepsze słodkości to te przygotowane w domu. Jesienią te zapachy wychodzące z piekarników, gofrownic i prodiży jeszcze bardziej pobudzają Nas do działania. Moim synom przygotowałam dzisiaj cytrynowe gofry z owocami. Zajadali aż im się uszy trzęsły. Lubię jesień ;) Za ten czas, który wspólnie razem spędzamy
Składniki:
5 jajek
150 gr. mąki 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
5 łyżek stołowych wody gazowanej 
100 gr. cukru 
1 starta skórka z cytryny 
Wykonanie:
 Żółtka utrzeć z cukrem aż do otrzymania puszystej masy. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia - wymieszać. Na końcu dodać ubitą pianę z białek oraz skórkę z cytryny i delikatnie, dokładnie wymieszać ciasto.
Piec na rumiano. Podawać posypane cukrem pudrem, starkowaną czekoladą oraz z ulubionymi owocami. 


Do 31.12.2017 czytelnicy mojego bloga na hasło: ZDROWA- JESIEŃ otrzymają zniżkę 10 % na produkty firmy Ambition. Ja do przygotowania tego dania, do pokrojenia owoców, użyłam noża właśnie tej firmy, który to można zakupić w  sklepie Dajar . #myAmbition
Zdrowa jesień na talerzu

wtorek, 14 listopada 2017

UDKA Z FASOLKĄ SZPARAGOWĄ

Jesień to czas, kiedy na stołach królują potrawy rozgrzewające. Takie , które dzięki dodatkom, przyprawom , rozgrzeją Nas , gdy zziębnięci wrócimy ze spaceru, pracy, czy szkoły. Lubię takie treściwe dania, po których głód szybko nie powraca. Takie niewątpliwie są te udka, z dodatkiem warzyw. Wspaniale rozgrzewają, ale też i sycą na dłużej. Podane z aromatycznymi ziołowymi ziemniaczkami będą świetnym obiadem. Właśnie to jest dla mnie najważniejsze w zdrowym, jesiennym posiłku. Aha...i jeszcze brak dodatków typu vegeta, czy przyprawy do zup w płynie. Z takimi dodatkami nie jest zdrowo, postawmy więc na same dobre przyprawy i do dzieła. 
Składniki:
30 dag fasolki szparagowej
4 marchewki
2 małe cebule
3 ząbki czosnku
8 pałek z kurczaka
sól, pieprz
papryka słodka, papryka ostra
zioła prowansalskie
Wykonanie:
* Pałki z kurczaka oprószamy solą, pieprzem, obiema paprykami, spryskujemy olejem, odstawiamy na kilka godzin do lodówki.
* Marchewkę kroimy w słupki, obgotowujemy ok 5 minut w osolonej wodzie , razem z fasolka szparagową.
* Na dno naczynia żaroodpornego wykładamy fasolkę i marchewkę. Na warzywa układamy pałki, wykładamy też połówki cebul oraz poprzekrawane na połowę ząbki czosnku. Oprószamy obficie ziołami prowansalskimi, delikatnie spryskujemy olejem. Pieczemy pod przykryciem ok godziny. Podajemy z całymi pieczonymi ziemniaczkami. 
Do 31.12.2017 czytelnicy mojego bloga na hasło: ZDROWA- JESIEŃ otrzymają zniżkę 10 % na produkty firmy Ambition. Ja do przygotowania tego dania, do pokrojenia warzyw, użyłam noża szefa kuchni właśnie tej firmy, który to można zakupić w  sklepie DAJAR . #myAmbition



Zdrowa jesień na talerzu

piątek, 10 listopada 2017

DROŻDŻOWE RACUSZKI JAK U BABCI

Jak już pisałam Wam nie raz, najlepiej dla mnie gotuje moja Babcia. To mój autorytet smakowy. To ona nauczyła mnie podstaw kuchni, to pod jej okiem powstawały pierwsze ciasta, biszkopty. To u Babci najlepiej smakowały drożdżowe proste do przygotowania racuszki. Zjadane na ciepło, posypane dużą ilością cukru pudru smakują do dziś. A moi synowie wręcz je uwielbiają. 
Składniki:
3 szklanki mąki Reszelskiej pszennej MŁYNOMAG
30 g drożdży
1,5 szklanki ciepłego mleka
3 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli
olej do smażenia
cukier puder do posypania
Wykonanie:
* Drożdże kruszymy, dodajemy cukier, 2 łyżki mąki oraz 4 łyżki mleka. Rozrabiamy. Odstawiamy w cieple miejsce, aby podrosło. 
* Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól, jajko, zaczyn, resztę mleka. Dobrze mieszamy.
* Rozgrzewamy olej. Łyżką nabieramy porcje ciasta, kładziemy na olej, smażymy na rumiano  z obu stron. 
* Gotowe posypujemy cukrem pudrem. 

środa, 8 listopada 2017

MIELONE ZRAZY Z WARZYWAMI

Mielone zrazy? Tak. Próbowaliście? Jeśli nie, to musicie koniecznie nadrobić, przy najbliższej okazji zrobić je właśnie w ten sposób. Zrazy są pyszne, podane z sosem niczym nie ustępują tym tradycyjnym zrazom. Mówię Wam - pycha!
Takie zrazy to świetny obiad na jesienny dzień, kolorowy farsz świetnie wkomponowuje się w kolory jesieni. Lubię takie jesienne, barwne dania właśnie za ich kaloryczność i to, że sycą na długo. 
Składniki:
350 g mięsa wołowego zmielonego
350 g mięsa wieprzowego zmielonego
sól,pieprz, słodka papryka mielona, majeranek
4 łyżki bułki tartej
farsz:
pół czerwonej papryki
pół żółtej papryki
3 ugotowane marchewki
mała cebula
4 ogórki kiszone
wywar do gotowania:
2 litry bulionu warzywnego
ziele ang 3 szt
liść laurowy 1 szt
sól
3 łyżki mąki
3 łyżki śmietany 18%
dodatkowo:
musztarda
8 plastrów boczku wędzonego
bułka tarta do panierki
olej do smażenia
Wykonanie:
*Mięsa mieszamy ze sobą, doprawiamy solą, pieprzem, mieloną papryką i dość obficie majerankiem, dodajemy bułkę tartą, dobrze wyrabiamy.
* Cebulę kroimy w półplasterki, resztę warzyw kroimy w słupki.
* Bierzemy porcję mięsa ( jak na kotleta mielonego). Spłaszczamy na dłoni. Smarujemy musztardą, kładziemy plaster boczku , na to wykładamy po kilka sztuk każdego warzywa-wykładamy na środek, boki pozostawiamy puste. Po nałożeniu farszu formujemy zraz. Tak postępujemy z całym mięsem. Wszystkie zrazy obtaczamy w bułce tartej, smażymy na mocno rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron. 
*Po usmażeniu zrazy przekładamy do wrzącego bulionu, do którego dodajemy listek, ziele, doprawiamy do smaku solą. W takim wywarze gotujemy na wolnym ogniu 10 minut. Po tym czasie zagęszczamy wywar za pomocą mąki i śmietany, chwilkę podgotowujemy, sosik zacznie gęstnieć. Zrazy podajemy z sosem, z ziemniaczkami i ulubioną surówką.
UWAGA!!! Do 31.12.2017 czytelnicy mojego bloga na hasło: ZDROWA- JESIEŃ otrzymają zniżkę 10 % na produkty firmy Ambition. Ja do przygotowania tego dania, do pokrojenia warzyw, użyłam noża szefa kuchni właśnie tej firmy, który to można zakupić w  sklepie DAJAR . #myAmbition






Zdrowa jesień na talerzu

poniedziałek, 6 listopada 2017

TATARSKIE ŚLEDZIE

Czas jesienno zimowy, to idealny czas na wyhaczenie rybki. Tym razem padło na śledzika, którego podałam w towarzystwie pysznej sałatki. Kto nie próbował to niech nie żałuje, tylko do kuchni marsz i bierzemy się do roboty. Przygotowanie to dosłownie kilka chwil a efekt? Świetna zakąska, pyszna przekąska, idealne śniadanie. Zawsze smakuje wyśmienicie. 
Składniki:
1 opakowanie filetów śledziowych solonych a'la matias w oleju SEKO
pół puszki kukurydzy
pół czerwonej papryki
2 jajka ugotowane na twardo
2 cebulki dymki ze szczypiorkiem
2 ogórki korniszony z chili ( ostre)
3 grzybki marynowane
łyżka majonezu
sól, pieprz
Wykonanie:
*Filety osączamy z oleju, kroimy na mniejsze kawałki, układamy naokoło na talerzu.
*Kukurydze osączamy, paprykę kroimy  w kosteczkę, drobno siekamy cebulkę i szczypiorek. Tak samo postępujemy z grzybkami i ogórkami. Jajka również kroimy w kosteczkę. Wszystko ( oprócz szczypiorku) mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy majonez, mieszamy. Gotową sałatkę wykładamy na środku talerza, pomiędzy śledziami, szczypiorkiem posypujemy naokoło sałatki i pomiędzy kawałkami śledzia. 

środa, 1 listopada 2017

TORCIK ŚMIETANOWY Z ORZECHAMI W KARMELU

Torty, czy ciasta przekładane najprościej czyli masą śmietanową są bardzo uniwersalne, ponieważ zasmakują tak dorosłym jak i dzieciom. Jest to ,,ugodowa" masa ;) 
Ten torcik powstał dla mojej Babci na 76 urodzinki. Smakował i się bardzo podobał ;)
Składniki:
6 jajek
15 łyżek mąki
15 łyżek cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
masa:
2 kubki po 330 ml śmietany 30%
250 g mascarpone
cukier puder do smaku
dodatkowo:
2,5 szklanki posiekanych orzechów w karmelu CUKIETERIA
plus:
ozdoby na wierzch tortu- u mnie czerwone kwiaty CUKIETERIA
szklanka lemoniady do nasączenia
Wykonanie:
*Białka ubijamy na sztywno, dodajemy po jednym żółtku, ciągle miksujemy. Stopniowo dodajemy cukier , dalej miksując
* Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy stopniowo do ciasta, mieszając łyżką, nie miksując.
* Ciasto przelewamy do formy o śr. 25 cm, pieczemy 25 minut. Studzimy. Przekrawamy na 3 równe blaty. 
* Kremówki ubijamy na sztywno . Dodajemy mascarpone, miksujemy. Dosładzamy cukrem pudrem do smaku. 
* Każdy blat nasączamy lemoniadą. 
* Masę dzielimy na 3 części. Jedną część wykładamy na jeden blat, przykrywamy kolejnym, wykładamy kolejna porcje masę, przykrywamy ostatnim blatem. Smarujemy boki i wierzch masą, zostawiając trochę na ozdobienie. 
*Boki obsypujemy orzechami w karmelu. Na wierzchu z pozostałej masy za pomocą szprycy robimy kleksiki. Ozdabiamy wg uznania. 

niedziela, 29 października 2017

MALINKA POD CHMURKĄ

Idealne ciacho na niedzielę. Bo taki musi być obowiązkowo. Niedziela bez słodkości jest dniem straconym. Więc jeśli jeszcze nic nie macie upieczonego, do piekarników marsz!


Składniki:
biszkopt:
4 jajka
10 łyżek mąki
10 łyżek cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
dodatkowo:
3 szklanki musu z malin
2 łyżki żelatyny
cukier do smaku
chmurka:
500 ml śmietany kremówki
cukier puder do smaku
na wierzch:
czekolada mleczna do starkowania
Wykonanie:
biszkopt:
*Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po jednym żółtku, ubijamy. Dodajemy cukier nadal ubijamy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy na sam koniec. Mieszamy. Przelewamy do formy o śr. 20 cm. Pieczemy ok 25 minut w 170 st.
* Mus z malin podgrzewamy, dosładzamy wedle uznania. Dodajemy żelatynę, mieszamy.  Nie zagotowujemy. Studzimy, aż zacznie tężeć. Wylewamy wtedy na spód biszkoptowy, odstawiamy do lodówki do stężenia. 
* Kremówkę ubijamy na sztywno. Dosładzamy wedle uznania. 
* Ubitą kremówkę wykładamy na ciasto. Na wierzch tarkujemy czekoladę. Odstawiamy na kilka godzin do lodówki. 

piątek, 27 października 2017

Z MIŁOŚCI DO LOKALNOŚCI...Coś o książce...Coś o mnie

Pochodzę z Podlasia. Mamy tu wiele pysznych regionalnych dań, chociażby kartacze, które uwielbiam ( i nie znam osoby, dla której by one nie smakowały), kiszka ziemniaczana czy baba ziemniaczana. Sztandarowym deserem jest sękacz, wypiekane nad ogniem ciasto, którego smaku nie porównany z żadnym innym ciastem. Miłość do tej kuchni zaszczepiła we mnie moja Babcia, która w czasach PRL gotowała (jak to bywało w każdym domu na wsi)  smacznie,ale oszczędnie. Taka jest właśnie kuchnia podlaska. To dania tanie, z łatwo dostępnych składników. Tanio nie znaczy jednak niesmacznie. Swoim smakiem te dania mogą konkurować z tymi  z najdroższych restauracji i gdybym miała wybierać zawsze wygrałyby dla mnie te nasze, swojskie...Aby zarazić tą miłością do tego dobrego jedzenia moich synów, w moim domu również jadamy kartacze, kiszki, babki ziemniaczane. Często o nie proszą, bo bardzo je lubią. 
Dla mnie ta kuchnia, te regionalne dania, to oprócz tradycji coś więcej. Dla mnie to wspaniałe wspomnienia. To wakacje na wsi, kochana Babcia krzątająca się po kuchni , smakołyki wychodzące spod jej rąk. Uwielbiałam te jej rozpieszczanie, gdy u niej byłam. Nie zmieniło się to dziś, Babcia mimo swojego wieku, nadal dobrze gotuje ( chyba nikt nie robi tego lepiej) i rozpieszcza swoje wnuki a teraz i prawnuki dobrym smakiem. Jak dobrze mieć takie wspomnienia.Włożyć kęs do buzi i przypomnieć cudne, beztroskie chwile. Warto..Dla takich doznań warto nie pozwolić zaginąć tradycji.
Tomasz Jakubiak w swojej najnowszej książce również zachęca Nas do kultywowania tradycji. Zachęca do poznania lokalnych produktów.
Produktów ogólnodostępnych, dostępnych u lokalnych sprzedawców, a nie tych sprowadzanych z zagranicy. Wspieramy tym samym, nasz polski biznes, mniejsze i większe firmy, które maja rację bytu, dzięki temu, że kupujemy to co dobre, to co nasze. 
W książce oprócz świetnych przepisów na dania tradycyjne, pokazane w zupełnie nowej, odświeżonej wersji, poznajemy również, historię kilku rodzin, które opowiadają jak udało się im przetrwać, jak udało się utrzymać firmę wielopokoleniowo. 
Tradycją można się bawić, można urozmaicać jej smak, wprowadzając ciekawe dodatki, próbując wciąż nowe połączenia, nowe smaki. Tradycyjnej kuchni nie oceniajmy po nazwie...bo nie prawda że co tradycyjne to nie smaczne. Tradycyjna kuchnia też potrafi zaskoczyć smakiem.
Jeśli jeszcze do tej pory nie byliście przekonani do naszych, lokalnych produktów, zachęcam do lektury. Może będzie ona dla Was początkiem czegoś nowego, wybraniem tego co lepsze, zdrowsze...Wiadomo co dobre to kosztuje. Produkty krajowe są najczęściej droższe niż te sprowadzane, ale czy nie warto zjeść lepiej, pewniej? Przecież to wszystko odbija się na tym jak się czujemy, w jakiej kondycji jest nasze zdrowie. Wszak jesteśmy tym co jemy. 



Autor: Tomasz Jakubiak
Tytuł: Z miłości do lokalności, Tradycyjne dania w nowej odsłonie.
Stron:223
Oprawa: twarda
WydawnictwoEDIPRESSE KSIĄŻKI

czwartek, 26 października 2017

SZARLOTKA Z POŁÓWKAMI JABŁEK

Najlepsze jabłka to te jesienne. Świetnie będą smakowały w szarlotce. Dzisiaj taka z dużą ilością jabłek. Dokładniej z połówkami jabłek. Taka szarlotka jest przepyszna. Wypróbujcie sami. Polecam. Robi się ją szybko, a jest wyśmienita


Składniki:
ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko
170 g masła
100 g serka waniliowego homogenizowanego
4-5 jabłek
cynamon
lukier:
2 łyżki śmietany 18%
3/4 szklanki cukru pudru
Wykonanie:
*Do miski wsypujemy mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, wbijamy jajko, dodajemy serek, dodajemy posiekane mocno schłodzone masło, zagniatamy ciasto.Jeśli klei się do rąk dosypujemy mąki.
*Zagniecione ciasto dzielimy na dwie części. Jedną część rozwałkowujemy , układamy na dnie formy. 
*Jabłka obieramy, przekrawamy na połówki, wycinamy gniazda nasienne. Układamy na cieście zostawiając odstępy między jabłkami. Posypujemy cynamonem dość obficie. 
*Drugą część ciasta rozwałkowujemy, przykrywamy jabłka, dociskamy boki ciasta aby się zlepiły.
*Pieczemy 40 minut w 170 st.
*Śmietanę mieszamy z cukrem pudrem, dobrze mieszamy by nie było grudek. Jeszcze ciepłe ciasto polewamy lukrem. Zostawiamy do wystygnięcia.

wtorek, 24 października 2017

ROLADKI ZE SZNYCLA INDYCZEGO Z SEREM BRIE I ŻURAWINĄ

Indycze mięso i żurawina świetnie się ze sobą komponują. Postanowiłam więc mojej rodzinie na obiad podać pyszne roladki z dodatkiem sera brie i żurawiną. Można użyć żurawinę ze słoika , ale ja tym razem dałam świeżą, którą przygotowałam prosto przed przygotowaniem roladek. Mięso nabiera fajnego smaka, jest pyszne.

Składniki:
6 sznycli indyczych
1 trójkącik sera brie
szklanka żurawiny
2 łyżeczki cukru
sól,pieprz
olej do smażenia
Wykonanie:
* Żurawinę wrzucamy do rondelka, wlewamy odrobinę wody, dusimy, aż żurawina zacznie się rozpadać, dodajemy cukier. Jeśli jest za mało słodka, możemy dosłodzić więcej. 
*Sznycle rozbijamy. Oprószamy solą, pieprzem. 
*Ser brie kroimy na 6 kawałków. 
*Na każdy kawałek mięsa wykładamy kawałek sera i łyżeczkę żurawiny. Zwijamy roladki.
*Obsmażamy roladki z obu stron, przekładamy do naczynia żaroodpornego , zapiekamy 15 minut. 

sobota, 21 października 2017

SZÓSTKA ERIKI SPINDLER

Szóstka to tytuł kontynuacji kolejnego thrillera Eriki Spindler, która i tym razem wykonała kawał dobrej roboty pisząc kontynuację losów detektywów- Micki i Zacha. Minęło trzy miesiące od ostatniej nocy, kiedy to miała bezpośredni , mocny kontakt z nadprzyrodzonymi siłami.
Dzień po dniu coraz mocniej powracają wspomnienia z tego dnia, coraz bardziej elementy tej układanki nie pasują do siebie..Co wtedy na prawdę się wydarzyło? Jakie znaczenie miała Micki tego dnia? Kim tak na prawdę była? 

Pomału zagłębiając się w kolejne strony odkrywamy tajemnicę duszy Micki. Z pomocą Zacha, który tak wiele przed nią skrywa , małymi krokami wraca do służby, gdzie czekają kolejne wyzwania, kolejne serie dziwnych zdarzeń, nie mających irracjonalnego wytłumaczenia. Naruszenia miru domowego, udział dzieci w każdym z tych napadów...Zach nadal zachwyca swoimi

zdolnościami paranormalnymi, a Micki nie raz walczy o życie tych których kocha. Nie od razu wszystko skleja się w całość..ale dzięki temu, że nie od razu wszystko jest tak jasne jakby się mogło zdawać, czytamy tę książkę z wielką uwagą, ciągle czując niedosyt, a co za tym idzie niemoc odłożenia jej na półkę, zanim nie dotrzemy do końca...Wciągająca, napisana prostym dla czytelnika językiem, trzymająca w napięciu do samego końca. Taka jest właśnie Szóstka. Jeśli tematyka nadprzyrodzonych zdolności nie jest ci obca i lubisz takie nie całkiem jasne i logiczne do wytłumaczenia sytuacje...koniecznie sięgnij po najnowsze dzieło Eriki Spindler. Szczerze polecam !
Tytuł:Szóstka
Autor: Erica Spindler
WydawnictwoEDIPRESSE KSIĄŻKI
Stron:368
Oprawa:miękka

wtorek, 17 października 2017

WAFLE Z MASĄ Z GALARETKI

Domowe najlepsze. Nie od dziś to wiemy. Wszystko co przygotujemy w domu , to przynajmniej wiemy co tak na prawdę jemy. Do tego jest to dużo zdrowsze i smaczniejsze rzecz jasna. Dziś kuszę prostymi do wykonania wafelkami. Na osłodzenie nowego tygodnia , który zaczął się już wczoraj :)
Składniki:
1 opakowanie wafli
330 ml śmietany 18%
2 opakowania galaretki czerwonej- u mnie wiśniowa
1 kostka masła
1/4 szklanki cukru
Wykonanie:
W garnuszku roztapiamy masło, dodajemy cukier, śmietanę, wsypujemy galaretki, dobrze mieszamy. Masę przestudzamy. Każdy wafel smarujemy masą, przykrywamy drugim , gotowe wafle odstawiamy do lodówki do stężenia