środa, 18 listopada 2015

PIECZONY PSTRĄG PIETRUSZKOWO CYTRYNOWY

Dobrą rybę można jeść codziennie. Mnie na pstrąga naszła dziś ochota. Nie zastanawiając się zbyt długo upiekłam go z dodatkiem natki pietruszki i cytryny. Przepyszny
 Składniki:
1 sprawiony pstrąg
1 pęczek natki pietruszki
sól
świeżo mielony pieprz
pół cytryny
Wykonanie:
Pstrąga myjemy, oprószamy solą i pieprzem wewnątrz i zewnątrz ryby. Do środka ryby wkładamy gałązki natki pietruszki oraz plastry cytryny. Z wierzchu na rybę wyciskamy sok z cytryny. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok 15-20 minut.Podajemy z plastrami cytryny.

28 komentarzy:

  1. Nasza mama kiedyś dość często takiego pstrąga na obiad robiła, musimy jej powiedzieć, że jak przyjedziemy do domu to musi koniecznie taką rybką nas przywitać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładnie poproście to na pewno się zgodzi na takie przywitanie

      Usuń
  2. Uwielbiam pstrąga w takiej wersji! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam pieczonego pstrąga, staramy się jeść ryby częściej niż tylko w piątek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się staram, choć czasem różnie wychodzi :)

      Usuń
  4. Ale pyszności tu u Ciebie, nie jem mięsa, więc rybka dla mnie jak najbardziej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że tym razem trafiłam w gust

      Usuń
  5. Pyszna rybka :) i jak pięknie podana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką rybkę z chęcią bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię pstrąga, bo zawsze smakuje i szybko można go przygotować na różne sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Sposobów jest wiele i zawsze dobry

      Usuń
  8. Wspaniała rybka :-) lubię pstrąga :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za rybkami ale na taką chyba bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pod każdą postacią pstrąga uwielbiam :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię:) i to bardzo! ja dodaję jeszcze do środka troszkę masła:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda, dobrą rybę można jeść codziennie! Świetny pomysł, na pewno go kiedyś wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń