czwartek, 18 sierpnia 2016

GRZYBOBRANIE...METODY PRZECHOWYWANIA GRZYBÓW NA ZIMĘ- MROŻENIE, MARYNOWANIE I SUSZENIE

Lubicie grzybobrania? Ja uwielbiam ten czas spędzony w lesie..Można się wyciszyć, zrelaksować, a szum drzew i śpiew ptaków działa niezwykle odprężająco...Nie mówiąc już o aromaterapii jaką serwuje Nam natura. Także w sezonie warto wybierać się do lasu, tym bardziej, że w tym roku jagód i grzybów w lasach Podlaskich zatrzęsienie. 
Co przygotowujecie  z grzybów? Przechowujecie je na ,,potem", by potem zimą cieszy się ich smakiem? Ja owszem: marynuję i mrożę, a także suszę- na Wigilię suszone grzyby to podstawa. 
















*MROŻENIE GRZYBÓW.
Mrożę kurki, turki, opieńki, podgrzybki, prawdziwki, koźlaki. Przyniesione  z lasu grzyby dobrze oczyszczam, robaczywe wyrzucam, nie zabieram ich do domu- nie odkrajam kawałka bo reszta jest dobra. Po oczyszczeniu grzybów myję je. Mniejsze grzyby będę przerabiała w całości, większe kroję na kawałki- będą do sosów, do smażenia itp. W garnku zagotowuję osoloną wodę, wrzucam na nie grzyby, gotuję ok 10 minut, po czym osączam na sicie, studzę, przekładam do torebek ilością na jedną porcję do każdej. 
Jeśli gotuję podgrzybki do wody w której je gotuję dodaje odrobinę octu, dzięki temu spody kapeluszy nie będą ciemne. 
 Na zdjęciu mrożone kurki- będzie pyszna jajecznica
*SUSZENIE GRZYBÓW:
Małe grzyby suszę całe ( tj ich kapelusze) , tak ususzone prawdziwki z białymi brzuszkami będą świetnie się prezentować w zupie grzybowej czy innych wigilijnych daniach. Większe grzyby po oczyszczeniu kroję na mniejsze kawałki. Układam na suszarce do grzybów. Suszę do ich kruchości. Ważne aby grzyby dobrze ususzyć, tzn żeby nie były miękkie.
Na zdjęciu suszone prawdziwki.
*MARYNOWANIE:
Dary lasu w postaci grzybów możemy też zamknąć w słoiczki.Oto mój przepis na marynatę do grzybów:
zalewa na 4 słoki 0,5l :
3,5 szkl wody
1 szklanka octu
1 łyżka soli
6 łyżek cukru
12 ziela ang 
 4 liście laurowe
Oczyszczone grzyby:mogą być różne:,prawdziwki,podgrzybki,siwki,a takze inne jesienne grzyby-w przybliżeniu na taką zalewę 2 kg grzybów 
Wykonanie:
W garnuszku zagotowujemy wodę. Dodajemy ocet,sól,cukier.Grzyby oczyszczamy,wrzucamy na osoloną wodę.Do wody dodajemy 2 łyżki octu (grzybkom nie ściemnieją kapelusze pod spodem- podgrzybki,prawdziwki).Gotujemy ok.10 minut.Grzybki przekładamy do słoiczków.Do każdego sloiczka wrzucamy po 1 liściu laurowym i 3 ziela angielskie.Zalewamy gorącą zalewą.Odwracamy do góry dnem,żeby słoiczki sie zamknęły.
Na zdjęciu marynowane prawdziwki.

24 komentarze:

  1. Ale dorodne okazy, u mnie też różnie i susze i mrożę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie grzybów nie ma , a tu taki wysyp :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany! Ale pyszne okazy! :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pycha, bardzo lubię grzybki w każdej postaci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez je bardzo lubię i w sezonie obowiazkowe są grzybobrania

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia grzybków :) W tym roku trochę ich uzbierałam i już je suszę :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/08/katy-perry-mad-potion.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa grzybowa z suszonych grzybów jest obowiązkowa na Wigilii

      Usuń
  6. u mnie zdecydowanie najbardziej sprawdza się suszenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niezwykle aromatycznie podczas suszenia ;)

      Usuń
  7. cudne te grzybki :) już nie mogę się doczekać niedzielnej wyprawy do lasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam chodzić na grzyby, lubię zapach lasu, a sos grzybowy sprawia, że się zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam tak samo jak Ty ;) las mnie nastraja optymistycznie i rozstraja całkowicie

      Usuń
  9. Kiedyś z mamą chodziłyśmy na grzyby, w sumie szkoda, że już przestałyśmy ale te wszędobylskie robaki i kleszcze nas skutecznie odstraszają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleszcze to niestety skutek uboczny, wyjątkowo jest ich duzo

      Usuń
  10. Nie dość że widzę grzyby, to do tego jagody, szczęściara :) Uwielbiam chodzić na grzyby, mogłabym codziennie jak dawniej...ale cóż skoro wybrało się miasto :( W tym roku byłam tylko raz i nazbierałam trochę prawdziwków i rydzów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagód i grzybów zatrzęsienie. My też mamy daleko na grzybki

      Usuń