sobota, 30 kwietnia 2016

JAK TO JEST Z TĄ KAWĄ?

No i mamy długi weekend. Pogoda jednak póki co nie rozpieszcza i poranek zamiast czymś chłodnym celebruję filiżanką kawy.Wiecie w ogóle jak to z tą kawą jest? Jak wygląda jej dorastanie, zbiór? Wiecie czym się różnią poszczególne odmiany kawy? 
Jeśli lubicie dobrą kawę to zapraszam do poczytania, na pewno,,sypnę " garścią ciekawostek.
* Kawa została przez przypadek odkryta ponad 1000 lat temu przez etiopskiego pasterza , który zobaczywszy dziwny krzak, a na nim owoce kawowca, którym zajadały się jego kozy, będąc przy tym dziwnie pobudzone. Zerwał kilka owoców, zaniósł do klasztoru, gdzie rozgniecione zostały wrzucone do pieca. Przyjemna woń palonej kawy rozeszła się po wszystkich pomieszczeniach. Taka jest legenda, ile w niej prawdy, nie wiadomo. Rosnąc naturalnie przypominają one nieco z wyglądu drzewa wiśniowe lub czereśniowe, ale mają duże liście i wydają bardzo dużo owoców. Owe owce również przypominają wiśnie lub czereśnie, są jednak nieco mniejsze. Ich miąższ jest kwaśny i nie nadający się do spożycia. 


To, co jest ich skarbem, to pestki – czyli ziarna kawy. Drzewa kawowca mogą osiągnąć nawet kilkanaście metrów wysokości, ale na plantacjach przycina się je do 1,5 – 2 metrów, dzięki czemu zbiór jest szybszy i wygodniejszy.Kawę uprawia się w tak zwanym „pasie kawowym”. Jest to obszar pomiędzy zwrotnikiem Raka, a zwrotnikiem Koziorożca i obejmuje takie kraje jak: Etiopia, Kenia i Uganda w Afryce; Brazylia, Kolumbia, Meksyk, Gwatemala i Kostaryka w Ameryce Południowej i Środkowej oraz Indie, Indonezja i Wietnam w Azji. Kawowiec wymaga klimatu subtropikalnego, tzn. takiego w którym nie występuje wyraźny podział na pory roku (panuje lato lub okres wiosenno-letni). Dzięki temu kawowce mogą wydawać owoce kilka razy w roku. Po zebraniu owoców trzeba dostać się do ich pestek, bo to one są ziarnami kawy. Służą temu 2 metody: sucha i mokra. Pierwsza z nich polega na ułożeniu zebranych owoców na matach na słońcu i poczekaniu aż wyschną . Może to trwać nawet 4 tygodnie. W tym czasie miąższ i skórka ulegają wysuszeniu i odpadają, pozostawiając same ziarna. Należy je tylko regularnie przewracać na każdą stronę, tak żeby nie gniły, ale równomiernie obsychały. Druga metoda, zwana „mokrą”, jest nieco bardziej skomplikowana. Najpierw sortuje się zebrane owoce poprzez zanurzenie ich w wodzie. Zepsute i niedojrzałe wypływają na powierzchnię, a dobre opadają na dno. Następnie należy oddzielić miąższ i skórkę od pestki. Dzieje się to w specjalnym mechanizmie, w którym owoce popychane wodą pod ciśnieniem przechodzą przez kamienne wałki, które oddzierają miąższ i skórkę, a przepuszczają pestki. Jedyne co pozostaje, to je wysuszyć  i zapakować do worków, a następnie wysłać w świat do różnych palarni.
Na świecie uprawia się właściwie tylko 2: lepszą jakościowo Arabikę (70% upraw) i gorszą Robustę (30%). Ta pierwsza jest delikatniejsza, ma pełniejszy bukiet aromatyczno-smakowy i po wypaleniu pozwala uzyskać o wiele lepszy efekt. Sama nazwa „Arabika” jest tylko nazwą historyczną i nie odnosi się do miejsca występowania.  Kawa tego gatunku jest uprawiana w Afryce, Azji i Ameryce, a ponadto ma wiele różniących się odmian. Zupełnie inny smak mają Arabiki uprawiane w Afryce, np. w Etiopii od tych uprawianych w Ameryce, czy w Azji. A czym one dokładnie się różnią? Jak wybrać kawę dla siebie? 
W każdym z  rejonów upraw kawy, na wielu plantacjach i wykorzystuje różne odmiany arabiki, co w sumie daje ogromne bogactwo i różnorodność smaków. Można jednak wskazać pewne cechy wspólne, które mogą być dla Was pomocne przy wyborze kawy. Oto one:Kawy z Afryki – uprawiane w takich krajach jak Etiopia, Kenia, Uganda, czy Rwanda – są troszkę bardziej kwasowe, niż kawy z pozostałych regionów (ale nie są kwaśne!). Charakteryzują się nutami owoców cytrusowych, kwiatów, niekiedy rodzynek. Są to kawy raczej delikatne i lekkie.Kawy z Ameryki – uprawiane m.in. w Brazylii, Kolumbii, Gwatemali, Kostaryce, czy Meksyku – mało kwasowe i często w powszechnym odczuciu uznawane za bardziej „klasyczne”. Mają nuty orzechowo-czekoladowe i zwykle lepiej komponują się z mlekiem, niż kawy afrykańskie.Kawy z Azji – głównie z Indonezji, Papui-Nowej Gwinei i Indii – nieco mniej popularne, ale mające swoich zagorzałych miłośników. Kawy azjatyckie charakteryzują się nutami ziemistymi i leśnymi. Są nieco „przyduszone” i mają małą kwasowość.Kiedy wchodzicie do sklepu i widzicie półkę z kawami, to rzadko można spotkać na niej kawy, które byłyby oznaczone konkretnym krajem pochodzenia. Dlaczego tak jest? Otóż, większość dużych firm (np. popularna Lavazza) używa kilku odmian ziaren i tworzy mieszanki, które mają oddawać to, co najlepsze w ziarnach z danego rodzaju, np. łączy arabiki brazylijską z etiopską i dodaje trochę robusty, aby otrzymać kawę, która będzie miała czekoladowo-orzechową bazę (z Brazylii), żywe nuty kawy afrykańskiej i niewielką gorycz oraz „moc” robusty. Z drugiej strony, coraz popularniejsze stają się kawy „single origin”. Co to oznacza? Single Origin to „pojedynczy rodzaj” i jest to nazwa, która określa kawy z jednego, konkretnego miejsca pochodzenia, np. z doliny Tarrazu w Kostaryce, wyżyny Sidamo w Etiopii, czy indonezyjskiej wyspy Bali. Podobnie jest w przypadku win, whisky, czy herbaty. Wina mogą być kupażowane (czyli mogą być mieszanką kilku rodzajów winogron), whisky również niekiedy się miesza (wówczas jest tzw. blended whisky), a niekiedy używa się tylko jednego destylatu (single malt). Herbaty także występują jako mieszanki kilku rodzajów liści lub jako pojedyncze gatunki. Kawy Single Origin zyskują popularność wśród świadomych konsumentów, którzy pragną czegoś więcej, niż tylko napoju, który ich pobudzi. Oferują one całe bogactwo smaków, pozwalają odkryć mnóstwo niuansów, a przede wszystkim dają radość obcowania z produktem, który jest jedyny w swoim rodzaju.A Wy na co zwracacie uwagę kupując kawę? Czym się sugerujecie sięgając po nią na sklepowych pólkach? A może kupujecie kawy palone prosto od producenta? Chętnie poznam Wasze zdanie. Ja kawę piję rzadko, ale jak już po nią sięgam, to kupuję taką świeżo paloną z palarni SINGLE ORIGIN

Zobaczcie jak pięknie prezentuje się na zaparzonej kawie crema- oczywiście ze świeżo wypalonej kawy ;)
A Wy jaką kawę pijecie? Jakie są Wasze ulubione?

29 komentarzy:

  1. Dzień bez kawy (a właściwie trzech) dniem straconym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem już po latte i po 1 małym espresso, a do końca dnia jeszcze daleko :D

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat wolę herbatkę, jesli kawę, to tylko latte:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak byłyśmy małe to Mama robiła na trochę kawy w takich mini filiżankach ale z wiekiem coraz bardziej zaczęła nam nie smakować i praktycznie od 10 lat w ogóle jej nie pijemy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawę uwielbiam! Mogę pić cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam dobrą kawę, koniecznie świeżo mieloną :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeżo wypalana i świeżo zmielona- bomba!

      Usuń
  7. Kawy w ogóle nie piję, ale kiedyś w konkursie wygrałam bardzo dobrą kawę kubańską, mama próbowała i mówiła, że jest dobra, więc to jest jej opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie przygotowany post :-) Osobiście preferuję kawę z Kolumbii oraz z Gwatemalii. Nie polecam nikomu kawy z Burundii...

    OdpowiedzUsuń
  9. Filiżanka dobrej kawki od razu poprawia nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasem własnie tego nam trzeba, dobrej kawy

      Usuń
  10. Świeżo mielona w młynku,już mało kto tak robi ale jest dużo smaczniejsza i aromatyczna.Raz piłam zieloną kawę,co za paskudztwo może są smakosze tej kawy ale jak dla mnie niesmaczna.Wolę tradycyjną czarnuszke hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone ziarna to ziarna niepalone, niedojrzałe, smak wydobywa dobre palenie

      Usuń
  11. Ja kawę uwielbiam i szukam ciągle nowych smaków, próbuję i testuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kawę uwielbiam i szukam ciągle nowych smaków, próbuję i testuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kawy nie piję,nie służy mi, ale dziękuję za ciekawy post i bardzo aromatyczne zdjęcia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety, ale po kawie usypiam, więc pijam ją dość rzadko. Lubię za to pyszną, aromatyczną, mocną herbatkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze jest wypic smaczną herbatkę, czemu nie ;)

      Usuń
  15. Kawa to moje lekarstwo na przebudzenie, bardzo lubię kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budzi dobrze, szczegolnie taka świeżo wypalana, aromatyczna

      Usuń